Kogo powołać na świadka?

Kiedy potrzebujemy świadka?

Co przychodzi nam do głowy w pierwszej kolejności, kiedy chcemy udowodnić, że mamy rację? Pewnie wszelkiego rodzaju dokumenty oraz… świadkowie?

„Najlepszym” dowodem zawsze wydaje się dokument – w nim spisane jest czarno na białym, co się wydarzyło. Potwierdza on treść zawartych umów, kwoty należne do zapłaty czy daty zdarzeń. Czy w takim razie w sprawie „dokumentowej” w ogóle nie warto powoływać świadków? To oczywiście zależy, ale tam, gdzie trwa spór, świadkowie przydadzą się praktycznie zawsze. Nikt nie przedstawi sądowi sprawy lepiej niż ludzie, którzy opowiedzą mu po kolei, co się działo i którzy będą potrafili rozwiać jego wątpliwości, odpowiadając na pytania.

Poza tym, nawet w najlepiej „udokumentowanej” sprawie nie wszystko jest spisane. Bardzo często przecież pewne istotne dla sprawy fakty są znane tylko wąskiej grupie osób, które uczestniczyły w jakimś zdarzeniu i na własne oczy widziały, co miało miejsce. Poza tym, tylko świadkowie są w stanie przedstawić kontekst zdarzeń (w tym powstania przedstawionych w sprawie dokumentów), a ten często jest decydujący. Dlatego nie rezygnuj z powoływania świadków, nawet jeśli masz dowody dokumentowe. Pamiętaj też, że w polskim porządku prawnym nie ma hierarchii dowodów. Oznacza to, że wiarygodne zeznania świadka mogą przeważyć nad treścią dokumentu.

Kogo warto powołać jako świadka?

Każdego, kto ma wiedzę o rzeczach istotnych z punktu widzenia sprawy i jest w stanie przekazać ją sądowi! Naprawdę, nie ma nad czym się zastanawiać. Jeśli sprawa dotyczy Twoich spraw osobistych, powołaj osoby Ci najbliższe. Jeśli idziesz do sądu w sprawach zawodowych, przydadzą się zeznania Twoich pracowników lub współpracowników. Jeśli dochodzisz odszkodowania z tytułu wypadku, niech będą to funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce albo choćby przechodnie, którzy widzieli całe zajście.

Możesz powołać na świadka również kogoś, kto twierdzi, że „nie zgadza się” żeby nim być i nie chce albo nie ma czasu „chodzić po sądach”. Poza specyficznymi, opisanymi w przepisach przypadkami (o nich w innym wpisie), świadek nie może odmówić zeznań, więc to nie od niego zależy, czy „pójdzie zeznawać w sądzie”. Prowadząc sprawę jednego z naszych klientów, w której spór dotyczył stanu technicznego samochodu, usłyszeliśmy, że mechanik „nie zgodzi się iść i zeznawać w sądzie, bo nie ma na to czasu”. Był strasznie uparty. Pomimo tego powołaliśmy go na świadka i nie wydarzyło się nic nadzwyczajnego – pojawił się w sądzie i złożył całkiem korzystne zeznania. Jeśli więc wiesz, że ktoś może potwierdzić przed sądem Twoją wersję, to powołaj go na świadka!

Czego potrzeba, żeby powołać kogoś na świadka?

Czterech rzeczy: imienia i nazwiska świadka, jego adresu do doręczeń (takiego, pod którym faktycznie podejmie korespondencję) oraz krótkiej informacji, co świadek wie o sprawie (będzie to potrzebne Twojemu pełnomocnikowi do sporządzenia tezy dowodowej).