Pierwsze pytania w sądzie

Przesłuchanie zaczyna się od pytań „wstępnych”.

Wizyta w sądzie bywa nie lada stresem. W szczególności dla osób, które nigdy wcześniej nie były na sali rozpraw. Dlatego, dzisiaj przybliżymy kwestię pytań „wstępnych” które sąd zadaje każdej ze stron oraz świadkom, zanim zacznie ich przesłuchanie. Choć pytania te w wydają się proste, to w stresującej sytuacji potrafią stanowić wyzwanie.

Proszę okazać dowód osobisty.

O dowód zostaniesz poproszona już na samym początku, jeszcze zanim Sąd zada Ci jakiekolwiek pytanie. Będzie on oczywiście potrzebny do weryfikacji tego czy Ty to faktycznie Ty. Dobrze jest mieć go zatem ze sobą, ale jeśli Twój dowód wygasł albo  jakiegoś powodu nie masz dowodu osobistego, spokojnie możesz o tym fakcie poinformować Sąd i wylegitymować się innym dokumentem tożsamości – np. paszportem lub prawem jazdy.

Ile świadek ma lat?

Pytanie o wiek wydaje się być prostym pytaniem. Jednak wiele osób zaczyna się przy nim gubić. Czy mam podać wiek rocznikowy? Czy powiedzieć, że obecnie mam 36 lat, ale już w lipcu skończę 37? Nie ma to dla Sądu większego znaczenia. Pytanie o wiek służy temu, aby ustalić, czy świadek jest małoletni (małoletni poniżej 17 roku życia nie składają przyrzeczenia przed zeznaniem) oraz wstępnie ocenić, czy dana osoba jest zdolna do spostrzegania i komunikowania swych spostrzeżeń, a więc od bycia świadkiem – jeżeli ktoś nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytanie o swój wiek, to pojawiają się pierwsze sygnały ostrzegawcze, że może w ogóle nie być zdolny do złożenia zeznania. Najważniejsze jest więc to, by podany przez Ciebie wiek nie odbiegał istotnie od tego rzeczywistego. Odmłodzenie się o 10 lat może wprawdzie nie być przestępstwem, jednak Sąd przed chwilą trzymał Twój dowód osobisty w ręku i w takim wypadku może powziąć wątpliwości, czy jesteś zdolna do zeznawania (a w taki wypadku może zarządzić przesłuchanie Cię z udziałem biegłego lekarza lub psychologa).

Jaki jest zawód świadka?

Trudno powiedzieć, czemu ma służyć to pytanie, nie miej zawsze ono pada i zawsze doskwiera przesłuchiwanym. Zasada jest jednak prosta – na pytanie jaki mamy zawód mówimy o tym wyuczonym. Jeśli skończyliśmy studia prawnicze jesteśmy prawnikami, jeżeli informatykę to informatykami. Jeżeli zdaliśmy egzaminy zawodowe w szkole zawodowej lub technicznej, dotyczące mechaniki samochodów, to jesteśmy mechanikami. Oczywiście, nie każdy kto posiada wyuczony zawód rzeczywiście na co dzień się nim zajmuje. Sąd pyta o zawód wyuczony z uwagi na to, że miejsce zatrudnienia może się w trakcie postępowania zmienić, a wykształcenie raczej nie.

A co jeżeli nie wiesz jak się nazywa Twój wyuczony zawód? Nie szkodzi. Możesz powiedzieć czym obecnie się zajmujesz lub że jesteś obecnie bezrobotna. Nie jest to żaden wstyd, ani informacja, która przekreślałaby możliwość złożenia zeznań.

W przypadku uczniów i studentów, należy po prostu powiedzieć że jest się uczniem liceum, technikum, czy szkoły zawodowej albo studentem akademii, uniwersytetu lub politechniki.

Czy świadek jest obcy dla stron?

Jest to najważniejsze wśród wszystkich pytań „wstępnych”. Dlaczego? Otóż w polskim prawie małżonkowie stron, ich wstępni (dziadkowie, rodzice), zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki), rodzeństwo, powinowaci w tej samej linii lub stopniu (np. teściowie) oraz przysposobieni (np. adoptowane dzieci) mają prawo do odmowy składania zeznań.

Co z tego wynika? Załóżmy, że w procesie cywilnym na świadka zostanie powołana życiowa partnerka jednej ze stron, która dzieli z nim mieszkanie, wydatki, mają wspólne dzieci i żyją jak stare dobre małżeństwo. Nie będzie ona miała możliwości odmowy składania zeznań, ponieważ nie jest ani krewnym, ani powinowatym tej strony, a więc formalnie jest dla strony obca. Będzie musiała więc złożyć zeznania, choćby miały być one dla powiązanej z nią strony skrajnie niekorzystne. To samo tyczy się przyjaciół strony, osób z jej bliskiego otoczenia czy współpracowników. Dla Sądu nie ma znaczenia jakie stosunki przyjacielskie lub uczuciowe łączą stronę ze świadkiem. Z prawnego punktu widzenia, przykładowa sąsiadka, którą od paru lat się opiekujemy, traktujemy jak własną babcię i wiemy, że jesteśmy ujęci w jej testamencie, również jest dla nas osobą obcą.

Stojąc przed sądem nie musisz więc główkować, jak określić stosunki między Tobą a stroną. Dopóki nie jesteście prawnie rodziną, dla Sądu jesteście osobami obcymi.

Czy świadek był karany za składanie fałszywych zeznań?

Zgodnie z polskim kodeksem karnym ten, kto, składając zeznanie mające służyć za dowód
w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Cel tego pytania jest prosty – ten kto już raz skłamał przed sądem, jest z założenia mniej wiarygodnym świadkiem. W jaki sposób na nie odpowiedzieć? Prosto i zgodnie z rzeczywistością. O ile nie zostałaś prawomocnie skazana za składanie fałszywych zeznań, to odpowiadasz „nie”. W przeciwnym razie musisz o tym sąd poinformować. Nie musisz się zatem tłumaczyć z tego, że byłaś podejrzana o złożenie fałszywych zeznań, ale postępowanie w tej sprawie umorzono, albo wręcz byłaś oskarżona i zostałaś uniewinniona. Sąd interesuj tylko prawomocne skazanie.

Jak widzisz, pomimo całej powagi Sądu, nie trzeba się bać zadawanych przez niego pytań. Ważne aby odpowiadać na nie prawdziwie i zwięźle, nie rozwijając wątków które są nieistotne. Pamiętaj, że za ławą sędziego też siedzi człowiek, który pomoże Ci, jeśli się zgubisz, choćby z ustaleniem własnego wieku.