Przymusowa rozdzielność majątkowa

Czy wierzyciel jest bezradny wobec wspólnego majątku małżonków?

Kiedy wierzyciel stara się odzyskać swoje należności, niekiedy napotyka na przeszkody,
które mogą wydawać się nie do pokonania. Jedną z nich jest przypadek, gdy dłużnik zawarł
związek małżeński, a jego majątek jest objęty małżeńską wspólnością majątkową.

Czy wierzyciel nie może po prostu prowadzić egzekucji z majątku wspólnego?

Niestety, nie. W ramach małżeńskiej wspólności majątkowej, małżonkowie są
współwłaścicielami całego majątku w sposób łączny.  Oznacza to, że nie mają oni
przypisanych sobie udziałów w majątku – każdy z nich jest właścicielem całego majątku
wspólnego, tyle że wspólnie z drugim małżonkiem. Wierzyciel nie może więc zająć i
zlicytować części majątku wspólnego, przypisanej jego dłużnikowi, ponieważ taka część po
prostu nie istnieje – cały majątek wspólny jest także własnością drugiego małżonka, który nie
jest dłużnikiem. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy dług powstanie dla zaspokojenia potrzeb
rodziny albo zostanie zaciągnięty za zgodą drugiego małżonka. W ten sposób ustawodawca
chroni drugiego małżonka przed nieodpowiedzialnością pierwszego (i odpowiedzialnością za
jego długi).

Co w takim razie wierzyciel może zrobić?

Na szczęście wierzyciel nie jest całkowicie bezbronny i ma pewne narzędzie, o którym wielu
dłużników nie wie. Jeśli chce dochodzić roszczeń z majątku wspólnego, może doprowadzić
do jego podziału, korzystając z instytucji przymusowej rozdzielności majątkowej.
Zgodnie z art. 52 § 1a Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, wierzyciel jednego z małżonków
może wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie przymusowej rozdzielności majątkowej,
jeśli uprawdopodobni, że zaspokojenie jego wierzytelności wymaga podziału majątku
wspólnego małżonków. Innymi słowy, jeśli dłużnik unika spłaty długów, a jego majątek jest
wspólny z małżonkiem, to wierzyciel może domagać się rozdzielenia tego majątku, aby mógł
dochodzić z niego swoich roszczeń.

Jak to działa w praktyce?

W jednym z ostatnich przypadków, z którymi mieliśmy do czynienia, nasz klient padł ofiarą
przestępstwa oszustwa i poniósł z tego powodu znaczną szkodę. Sprawca został skazany i
zobowiązany do jej naprawienia, ale tego nie zrobił. Wierzyciel przez ponad 2 lata prowadził
bezskuteczną egzekucję, próbując odzyskać zasądzone odszkodowanie. Egzekucja nie
przyniosła efektów, ponieważ jedynym składnikiem majątku, z którego wierzyciel mógłby się
zaspokoić, był dom, będący własnością wspólną dłużnika z małżonką.

Wtedy, z naszą pomocą, wierzyciel wystąpił z pozwem o ustanowienie przymusowej
rozdzielności majątkowej pomiędzy dłużnikiem i jego żoną. Na moment opublikowania tego
wpisu postępowanie jeszcze nie zostało prawomocnie zakończone, ale gdy zapadnie
korzystny dla naszego klient wyrok, będzie on mógł prowadzić egzekucję z udziału w
nieruchomości, która wcześniej była poza jego zasięgiem. W ten sposób zyska możliwość
dochodzenia swoich roszczeń z majątku, który wcześniej był chroniony przez wspólność
małżeńską.

Co więcej, w kolejnym kroku będzie mógł złożyć wniosek o zniesienie
współwłasności, np. poprzez sprzedaż nieruchomości (tzw. podział cywilny), i zaspokojenie
swoich roszczeń z uzyskanej kwoty.

Podsumowując.

Przymusowa rozdzielność majątkowa to narzędzie, które może pomóc wierzycielom w
dochodzeniu swoich roszczeń, gdy dłużnik ukrywa się za wspólnością majątkową z
małżonkiem. Warto jednak pamiętać, że skuteczne skorzystanie z tej instytucji wymaga
odpowiedniego przygotowania dowodowego i prawnego. W przypadku wątpliwości, zawsze
warto skonsultować się z prawnikiem, który pomoże w prowadzeniu sprawy.